Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 777 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


ROZDZIAŁ 22

poniedziałek, 12 marca 2012 20:05

Gdy zobaczyłam błysk lampy w jednym z okien londyńskiej kamienicy  wiedziałam, że właśnie tam znajduje się Harry.  Natychmiast wbiegłam po długich marmurowych schodach na drugie piętro, z którego dobiegały odgłosy robionych zdjęć i wydawanych komend. Otworzyłam nerwowo drzwi. Stałam tam pośród setki ludzi w rozmazanym makijażu, ociekających włosach i przemoczonych ubraniach. Mogli pomyśleć o mnie jak o wariatce, ale nie obchodziło mnie to. Zależało mi na odszukaniu mojego chłopaka. W rogu sali gdzie stale błyskały flesze Harry pozował wraz z długonogą i zgrabną modelką. Wiedziałam, że to tylko praca, ale zabolał mnie ten widok. Dopiero stojąc i wpatrując się, jak kto inny dotyka mojego szczęścia zdałam sobie sprawę z postępowania chłopaka. Podeszłam bliżej i dopiero teraz Harrym zauważył, że byłam tutaj. Natychmiast puścił dziewczynę i podszedł do mnie. Objął dłońmi moją twarz a czołem dotknął mojego.

- Co się stało? Mów szybko.

Spojrzałam w oczy chłopaka.

- Proszę porozmawiaj ze mną. Potrzebuję Cię. Bardzo. Teraz, zaraz, natychmiast – swoją dłoń na jego dłoni. Chłopak pocałował mnie w czoło, zdjął ze mnie mokrą kurtkę, owinął znalezionym na krześle kocem i poprosił o zrobienie herbaty. Złapałam jego rękę i pociągnęłam w stronę pustego rogu pokoju.

- Proszę, najpierw ja powiem Ci wszystko. Dokładnie wszystko a potem możesz na mnie krzyczeć, wyzywać a nawet zostawić, jeśli uznasz to za słuszne – głośno przełknęłam ślinę. Usiedliśmy z chłopakiem pod ścianą a ja obracając nerwowo pierścionkiem w moich dłoniach opowiedziałam mu o wszystkim, co wydarzyło się bez jego wiedzy w te wakacje. O zdjęciach USG Liama, o rozmowach z Louisem i o zdradzie z Georgem. Mówiłam szybko, co chwile popijając gorącą herbatę. W pewnym momencie chłopak zakrył mi dłonią usta. Zdziwiona spojrzałam na niego a on wstał i wyciągnął rękę w moim kierunku. Wstałam a chłopak patrzył na mnie i zapytał:

- Czy to na pewno wszystko? – powiedział a na jego twarzy nie było żadnych emocji.

- Tak – odpowiedziałam cicho i nie pewnie. Harry przyciągnął mnie do siebie i przytulił z całej siły. Natychmiast odwzajemniłam ten gest.

- Bałem się, że Cię stracę. Codziennie od nowa. Widziałam zagrożenie wszędzie. W chłopakach, barmanach a nawet w paparazzich. Zrozum, czekałem na ciebie przez te 19 lat. Właśnie na Ciebie i nie pozwolę żeby ktoś mi Ciebie odebrał. Kocham Cię głupku, rozumiesz ? – spojrzał ponownie w moje oczy a ja uśmiechnęłam się.

- Poczekaj. Dokończę to i wracamy do domu, bo ja też mam już dość – pocałował mnie w nos i wrócił do pozowania. Oparłam się o ścianę wkładając do uszu słuchawki  i lekko przymykając oczy. Po godzinie z lekkiego snu wyrwał mnie powiew wiatru i deszczu na mojej twarzy. Otworzyłam oczy i poczułam, że mój chłopak niesie mnie na rękach do taksówki stojącej po drugiej stronie ulicy. Gdy do niej widzieliśmy rozbudziłam się na dobre.

- Reszta wróci dopiero za – spojrzał na zegarek i ziewnął – ok. 3 godziny, więc mamy czas by odpocząć – powiedział Harry łapiąc moją dłoń. Spojrzałam na niego z uśmiechem. Taksówka po 5 minutach stanęła pod dobrze znaną mi kamienicą. Natychmiast wbiegłam na górę i opadliśmy na kanapę.

- Idź się umyj, ja zamówię pizzę i możemy tak leżeć nawet do rana – zaproponowałam.

- Dobra – chłopak ucałował moją dłoń i udał się do łazienki. Ja w tym czasie przebrałam się, przygotowałam talerze i włączyłam telewizję. Po chwili zadzwonił dzwonek. Otworzyłam drzwi trzymając w ręku pieniądze za dostawę jedzenia, jednak w nich zobaczyłam Liama z Danielle pod ręką.

- Co tu robicie – od razu wpuściłam ich do środka. Chłopak usiadł na kanapie. W tym samym czasie Harry skończył prysznic i słysząc dobiegające z salonu odgłosy owinięty ręcznikiem zszedł do nas.

- O siemanko, co tu robicie – powiedział i przywitał się w policzek z Danielle.

- No właśnie- zaczął zakłopotany – wyjeżdżam. Wracam na razie do domu. Jestem jeszcze słaby i wole być w domu z mamą – uśmiechnęła się delikatnie – Po z tym ona się martwi. Rozumiecie.  

Oboje zgodnie przytaknęliśmy głowami a ja i dziewczyna Liama udaliśmy się do pokoju spakować rzeczy chłopaka. Po 20 minutach walizki stały spakowane przy wejściu a pod kamienicą stało czarne volvo Liama.

- Ty wracasz z nim ? – spojrzałam na dziewczynę.

- Jadę na tydzień, potem wracam, wpadnę do was jakoś w przyszłym tygodniu – uśmiechnęła się i mocno mnie uścisnęła a ja odwzajemniłam ten gest. Poklepałam jeszcze Liama życząc mu szybkiego powrotu do zdrowia i do nas. Po czym para zniknęła mijając się w drzwiach z dostawcą pizzy. Wzięłam pudełka i usiedliśmy na kanapie. Usiadłam między nogami chłopaka opierając się o niego i pożerając pizzę.

- Julie, zapytałem go o USG – oznajmił Harry.

- i co ?- spytałam patrząc na ciągnący się z jedzenia ser.

- To jego dziecko. Jego i jednej z dziewczyn, która pomagała nam podczas koncertu w Liverpoolu.

Na te słowa zakrztusiłam się i wielkimi oczami spojrzałam na chłopaka. 

 


Podziel się
oceń
4
1

komentarze (38) | dodaj komentarz

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  86 023  

O mnie

pytania, prośby, rozmowa :
formspring
- carolin3xoxo
:))

O moim bloogu

tutaj znajdziecie moje opowiadanie o chłopcach z 1D :) mój twitter : @member1DFamily :) Bardzo proszę jeśli spodoba ci się moje opowiadanie, skomentuj, ciebie nie kosztuje to nic a dla mnie znaczy wie...

więcej...

tutaj znajdziecie moje opowiadanie o chłopcach z 1D :) mój twitter : @member1DFamily :) Bardzo proszę jeśli spodoba ci się moje opowiadanie, skomentuj, ciebie nie kosztuje to nic a dla mnie znaczy wiele :) Dziękuje

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 86023
Wpisy
  • liczba: 27
  • komentarze: 658
Bloog istnieje od: 2189 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl