Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 395 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


ROZDZIAŁ 21

niedziela, 26 lutego 2012 12:04

Patrząc w oczy chłopaka czułam jak cały otaczający nas świat przestaje mieć znaczenie. Usiadłam obok Georga a jego dłonie błądziły po moich udach. Uwielbiałam z nim rozmawiać. Czułam, że jest osobą, która zna mnie najlepiej ze wszystkich. Była to prawda. Harry znał mnie, jako „ładną i grzeczną” dziewczynkę, Anna? Wiedziała wiele, nawet tych „mrocznych” tajemnic jednak to właśnie George, pomimo długiej nie obecności, znał prawdziwą mnie. Nie bałam się od nim otworzyć, mówiłam mu o wszystkim i vice versa. Można by powiedzieć, że byliśmy przyjaciółmi z uczuciowymi wzniesieniami.

- Pamiętasz jak kiedyś bawiliśmy się w mamę i tatę? Chodziliśmy na spacery z wózkiem i lalką? Jak pierwszy raz krzyknęłaś na mnie, że za mało zarabiam, haha – chłopak zaczął delikatnie się śmiać

- Jasne, że tak, a zabawy w sklep, bogaczy czy w lekarzy ? –Uśmiechnęłam się unosząc brew.

- Wiesz – chłopak zbliżył swoje usta do moich jedną ręką przyciągając mnie w pasie a drugą wciąż błądząc po moim udzie – możemy to powtórzyć. – powiedział mi do ucha swoją chrypką.

Przybliżyłam się do chłopaka a ten musnął moje wargi swoimi. Brakowało mi sposobu, w jaki mnie całował. Każdy jego ruch, dotyk był jakby zaplanowany, opracowany. Swoją noga objęłam chłopaka w pasie a ten przysunął mnie do siebie jeszcze bardziej lekko pochylając do tyłu. Nagle poczułam, ze moja głowa w coś uderzyła. Natychmiast odsunęłam Georga a za moimi plecami stała Anna i Niall. Obydwoje nie byli ani źli ani szczególnie zaskoczeni zaistniałą sytuacją. Momentalnie usiadłam normalnie przy stole zasłaniając ręką oczy i kwaśny uśmiech, który właśnie zagościł na mojej twarzy.

- Tak, George… - powiedziała z pogardą przyjaciółka.

- Tez miało Cię widzieć kochana – odpowiedział z sarkazmem chłopak.

- Harry jest na sesji zdjęciowej – powiedział do mnie szeptem Niall - bo wczorajsze jego zdjęcia wyszły rozmazane, więc musiał wrócić poprawiać, ale Louis i reszta będzie tu za dwadzieścia minut, więc radziłbym Ci iść do łazienki i się ogarnąć, a przede wszystkim – podniósł mój podbródek – nikomu o tym nie wspominać. Z mojej strony możesz liczyć na dyskrecję. – uśmiechnął się i skinął głową w stronę łazienki.

Uznałam, że rada chłopaka jest w pełni słuszna, więc wstałam i udałam się do łazienki. Przechodząc przez pełen parkiet ludzi miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Wiedziałam, że Niall i Anna nie powiedzą nic nikomu jednak było mi z tym okropnie. Pierwszy raz zdradziłam Harrego, i to jeszcze z Georgem. Nie pomagały mi tłumaczenia, które tworzyły się w mojej głowie, że to odpłata za jego zdrady. Byłam winna i nic tego nie zmieni. W mojej głowie krążyło miliony myśli i sama nie wiedziałam, co powinnam była teraz zrobić. Chciałabym być uczciwa w stosunku do niego, jednak wiem, że tak wiadomość załamałaby go. Usiadłam w łazience na podłodze i natychmiast zalałam się łzami. Pytałam sama siebie, co ja wyprawiam ze swoim życiem. Wiedziałam, że nie tak miało ono wyglądać. Z torebki wyjęłam telefon i szybko wybrałam numer Louisa. Po pięciu sygnałach usłyszałam jego głos w słuchawce.

- Louis, gdzie jest Harry? Gdzie jest ta sesja zdjęciowa – zapytałam wycierając rozmazany makijaż i układając potargane włosy.

- Na rogu Oxford i Avenue, zaraz u was będę to porozmawiamy. – powiedział a ja rozłączyłam rozmowę. Wyszłam z łazienki kierując się do szatni by zabrać swój płaszcz. W między czasie napisałam smsa „ Idę ratować to, co i tak wystarczająco spieprzyłam” i wysłałam go do przyjaciółki. Natychmiast opuściłam klub i pomimo tłumu fotoreporterów, porywistego wiatru i ogromnej ulewy ruszyłam do miłości swojego życia by zacząć wszystko od nowa.

 

 


Podziel się
oceń
5
1

komentarze (41) | dodaj komentarz

ROZDZIAŁ 20

piątek, 03 lutego 2012 21:52

Siedząc w niebieskim kabriolecie coraz to nowsze myśli zaczęły krążyć w mojej głowie. Sytuacja z Harrym kompletnie mnie dobijała. Miałam dość jego wybryków, napadów zazdrości. Jednak wiedziała, że bez niego to nie to samo. Harry był największą miłością mojego życia- tylko tego byłam teraz pewna. Z głębokiego zamyślenia wyrwało mnie uczucie zwalniającego samochodu. Rozejrzałam się dokoła jednak nie dostrzegłam niczego oprócz wielkiego drzewa na przeciwko, którego się zatrzymaliśmy. Spojrzałam zdziwiona na Georga. 

- Co jest? - zapytałam go - po co tu stanęliśmy? 

Chłopak wyjął kluczyki ze stacyjki i odwrócił się w moim kierunku.

- Masz zamiar stale o nim myśleć ? Julie - powiedział spokojnie chłopak.

-Przepraszam. Trochę rzeczywiście się psuje klimat - zaśmiałam się przygryzając wargę. Spojrzała na Georga, który właśnie rozłożył nogi na kierownicy i odpalił papierosa. 

- Chcesz? - spytał wyciągając paczkę w moim kierunku.

- Nie, Harry nie lubi, gdy palę.- ucięłam szybko. Chłopak patrzył na mnie nie dowierzając moim słowom.

- Każda Twoja decyzja, każdy krok zależy od niego? - spytał i rozejrzał się dokoła. - Nie ma go tu. Nie masz się czego bać. - zaśmiał się i ponownie wyciągnął papierosy w moim kierunku. George uśmiechnął się do mnie kładąc mi rękę na kolanie. 

- Rozluźnij się - powiedział puszczając mi oczko - myślisz, że nie wiem, co wyprawiałaś jak mnie nie było? Na serio myślisz, że nikt mi nie donosił jak leżałaś w szpitalu na odtruwaniu? Kochanie wiem o Tobie wszystko. Przestań walczyć z prawdziwą Tobą. - dotknął palcem moje podbródka i dodał - nie wiem, co zrobiłaś z moją dawną Julie, ale proszę - oddaj ją. Chłopak uśmiechnął się i wypuścił dym z papierosa. Wraz z tymi słowami uświadomiłam sobie jak wiele rzeczy zmieniło się w moim życiu, jak wiele ominęłam. Myślałam, że nie mogę pozwolić sobie na to by popełniać błędy. Dopiero siedząc w tej ciemności z papierosem w ręku uświadomiłam sobie, że nie jestem idealna i nigdy nie będę. Doszłam do wniosku, że muszę zacząć być sobą nie patrząc na to jak widzą mnie media, mama czy Harry. Żyć tak jak ja chcę a nie tak jak inni tego oczekują. George był jedyną osobą, która znała moje wszystkie wybryki i problemy. Odwróciłam się do niego puszczając mu dym w twarz.

- Dwie sprawy. Pierwsza - położyłam mu palce na ustach - Harry ani nikt nie dowiaduje się o moich wyskokach. - podniosłam brew dodając - a teraz rzecz 2, wieź mnie do domu. Wyszykuję się i powróci dawna Julie. - uśmiechnęłam się a George przytulił mnie i natychmiast ruszył w stronę mojego domu. Gdy zajechaliśmy pod dom czekało tam jak zwykle kilku paparazzi. Wyszliśmy stanowczo z samochodu i weszliśmy do środka nie zwracając uwagi na ścianę lamp aparatów. Otworzyłam drzwi jednak w środku nie zastałam nikogo, co zdecydowanie ułatwiło mi zadanie. Po 20 minutach byłam na dole. Ubrana w krótką białą sukienkę przepasaną brązowym paskiem i wysokie brązowe koturny najwyraźniej zrobiłam wrażenie na przyjacielu. Poprawiłam włosy, które opadały na moje ramiona, podkreśliłam usta lśniącym błyszczykiem i byłam gotowa do wyjścia. 

- Nie powiem, ale jak tak dalej pójdzie to rozkochasz mnie w sobie ponownie - zaśmiał się z zalotnym uśmiechem. Szybko napisałam kartkę, że nie będzie mnie na noc na wypadek gdyby chłopcy martwili sie, co się ze mną dzieje. Zabrałam kopertówkę leżącą przy drzwiach i ruszyliśmy do wyjścia. Po otworzeniu drzwi pomimo tego, że był wieczór wszędzie było jasno. Paparazzi nie chcieli dać za wygraną, jednak w miarę sprawnie udało nam się dostać do samochodu i z piskiem opon ruszyliśmy do głównego klubu w Londynie. Tej nocy nie myślałam o tym, co będzie. Byłam sobą.

Po krótkiej jeździe zaparkowaliśmy samochód pod klubem. 

- O bardzo dobrze się składa na bramce jest ochroniarz, który mnie zna. Bywam tu czasami z chłopakami. Bardzo miły facet - zaśmiałam się i wysiadłam z samochodu. Za chwile George znalazł się obok mnie. Kładąc mi dłoń na biodrze weszliśmy na górę wzbudzając kolejną sensację. Nienawidziłam tego w swoim życiu, gdziekolwiek pojawiliśmy się, ja, chłopcy czy czasem nawet nasi przyjaciele musieliśmy być okrążani przez wścibskich reporterów. Ale nic nie mogliśmy na to poradzić. Przywitałam się z bramkarzem i weszliśmy do lokalu. Ogromny parkiet i nowoczesność pomieszczenia od razu przyciągały uwagę każdego gościa. Zajęliśmy stolik na końcu sali w lekkim półmroku. 

- Wiesz pójdę zamówić nam drinki - uśmiechnęłam się i wstałam.

- Nie to moja robota, ty masz się świetnie bawić. - chłopak zaśmiał się sie podrywając się z miejsca. Ja jednak docisnęłam go ręką by tego nie robił. Na jego twarzy ponownie pojawił się zadziorny uśmiech, który zawsze wprawiał mnie w dobry nastrój. Idąc do baru wyjęłam z torebki telefon i wybrałam numer Harrego. Jednak nikt nie podniósł słuchawki. Kolejną osobą, do której chciałam się teraz dodzwonić była Anna. Po dwóch sygnałach usłyszałam głos przyjaciółki.

- Gdzie jesteś? - krzyknęłam do telefonu. 

- Ja i Niall jedziemy do jakiegoś klubu, on zaproponował, ja się zgodziłam, ale nie znam szczegółów. - zaśmiała się do słuchawki. 

- Jedziecie do Oxford Club ? 

- Nie wiem, chyba tak. - odpowiedziała przyjaciółka - a Ty gdzie jesteś ? Czemu tak krzyczysz?

- Spotkamy się w Oxfordzie. Jestem z Georgem. Czekamy . - powiedziałam i natychmiast rozłączyłam połączenie widząc podenerwowanie mojego przyjaciela czekającego na napój. Kupiłam drinki i wróciłam do Georga. 

- No już jestem. - uśmiechnęłam się. 

- Oddawaj - chłopak zaśmiał się wyciągając rękę w moim kierunku - oddawaj telefon. Natychmiast. - powiedział uśmiechając się. 

- Oj przestań - założyłam nogę na nogę - przecież ktoś może dzwonić np. - urwałam głos - np. Anna. Ona też tutaj jest wiesz, mieszka ze mną i z chłopakami. - uśmiechnęłam się na myśl o wakacjach, które spędzamy razem. 

- Dawaj, jak to będzie ona to odbiorę. Szybciutko - chłopak nalegał. W końcu ugięłam się i oddałam mu telefon z grymasem na twarzy.

- Ta noc jest nasza. I tylko nasza jasne? - uśmiechnął się przysuwając się do mnie a jego ręka wylądowała na moim udzie. Zapowiadała się szalona noc. 

 

 

 

Chcę tak szybciutko podziękować wam za 20 000 odwiedzin i 200 komentarzy! JESTEM NIESAMOWICIE SZCZĘŚLIWA:) DZIEKUJĘ WAM WSZYSTKIM KOCHANI, JESTEŚCIE NIEZASTĄPIENI. < 333

 

 

 


Podziel się
oceń
5
2

komentarze (63) | dodaj komentarz

piątek, 24 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  86 206  

O mnie

pytania, prośby, rozmowa :
formspring
- carolin3xoxo
:))

O moim bloogu

tutaj znajdziecie moje opowiadanie o chłopcach z 1D :) mój twitter : @member1DFamily :) Bardzo proszę jeśli spodoba ci się moje opowiadanie, skomentuj, ciebie nie kosztuje to nic a dla mnie znaczy wie...

więcej...

tutaj znajdziecie moje opowiadanie o chłopcach z 1D :) mój twitter : @member1DFamily :) Bardzo proszę jeśli spodoba ci się moje opowiadanie, skomentuj, ciebie nie kosztuje to nic a dla mnie znaczy wiele :) Dziękuje

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 86206
Wpisy
  • liczba: 27
  • komentarze: 659
Bloog istnieje od: 2283 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl